Tajemnica czy turystyka? Poznaj Mima Mounds, zjawisko wciąż niewyjaśnione

Kto mieszka lub odwiedza miasto Olympia w Waszyngtonie (USA), ma zupełnie inne zdanie. Jeśli pójdziesz na południe, wśród obszarów chronionych znajdziesz krajobraz złożony z małych trawiastych wzgórz, które rozciągają się na setki mil i nazywane są Kopcami Mima. Zasadniczo można powiedzieć, że jest to duże pole z naturalnego bąbelkowego plastiku, pokryte małymi kwiatami przypominającymi rajskie otoczenie.

Pytanie otaczające to miejsce dotyczy jednak wzniesienia tych wzgórz. Od czasu wielkich nawigacji istnieją legendy i hipotezy wyjaśniające powstawanie Kopców Mima, ale nikt jeszcze nie uderzył w muchę.

W 1841 roku na pierwszy rzut oka odkrywca Charles Wilkes wyobrażał sobie, że są to starożytne grobowce indiańskie, ale kiedy kazał swoim ludziom wykopać okolicę, wszyscy byli zaskoczeni. Pomimo wielkości wzgórz - około 2 metrów wysokości i 9 metrów szerokości - nie było kości ani oznak jakiejkolwiek innej ludzkiej obecności, tylko wiele okrągłych kamieni.

Dla rdzennych Amerykanów legenda wyjaśniająca to zjawisko jest znacznie bardziej kreatywna. Według nich spadająca gwiazda przeleciałaby nad regionem, przewracając kamienie, które zostały później przykryte, powodując efekt „bąbelków” pod ziemią. Jednak niektórzy twierdzą, że to kosmici wykonali pracę; dlaczego nie

Praca natury

Wracając do faktów i hipotez naukowych, według Departamentu Zasobów Naturalnych stanu Waszyngton (DNR), gleba Mima Mounds uformowałaby się wkrótce po epoce lodowcowej, która objęła Ziemię około 2 milionów lat temu. Kiedy lodowce zaczęły się cofać, lód stopił się i ostatecznie zgromadził żwir i kamienie w całym regionie. Teoria ma sens, szczególnie ze względu na położenie geograficzne wzgórz.

Inne hipotezy wskazują, że powstały one w wyniku fal uderzeniowych spowodowanych trzęsieniami ziemi, powodziami lub spływami z samych lodowców, co tłumaczyłoby „kolce” w ziemi.

Uważa się również, że są one wynikiem rozbijania zamarzniętej ziemi na różne formy pod koniec epoki lodowcowej. Pozwoliłoby to na przenikanie lodu przez pęknięcia i pozostawienie ziemi rozsypanej po stopieniu. Pomimo wyjaśnienia formowania się gleby, pochodzenie kopców wciąż nie przekonuje naukowców.

Inną opcją, z kilkoma zwolennikami - w tym profesorem Uniwersytetu Waszyngtońskiego Walterem Dalquestem i biologiem Victorem Schefferem - jest to, że to wina wiewiórek i świstaków. Opublikowali w Journal of Geology w 1942 r., Które były zwierzętami znanymi z kopania podziemnych tuneli, architektami kopców Mimas.

Zgodnie z tą teorią po rozmrożeniu epoki lodowcowej roślinność zaczęła rosnąć w okolicy i przyciągała gryzonie. Zwierzęta te zaczęły kopać tunele, ale wkrótce znalazłyby pod ziemią gruz i nagromadzone materiały, które ułożyły w stosy, aby ułatwić pracę.

Pomijając wątpliwości, wiadomo, że miejsce to z pewnością warte jest odwiedzenia. W międzyczasie zabijesz zagadkę pochodzenia kopców Mima!

***

Czy znasz biuletyn Mega Curioso? Co tydzień produkujemy ekskluzywne treści dla miłośników największych osobliwości i dziwactw tego wielkiego świata! Zarejestruj swój adres e-mail i nie przegap tego sposobu na pozostanie w kontakcie!