Jonathan, 182-letni żółw, uważany za najstarsze zwierzę na świecie

Jeśli byłeś pod wrażeniem odkrycia, że ​​jedno z najstraszniejszych pysków natury należy do żółwia, czas zapomnieć o tym potwornym widoku i poznać niesamowitą historię Jonathana, najstarszego żółwia na świecie, i najwyraźniej jest to również najstarsze zarejestrowane zwierzę na naszej planecie.

Mieszkająca w gospodarstwie na odizolowanej wyspie St. Helena, Jonathan jest rzadkim okazem żółwia seszelskiego ( Aldabrachelys hololissa ). W tej samej posesji mieszka jeszcze pięć egzemplarzy gigantea Aldabachelys, gatunku tej samej rodziny.

Jabuti pochodzą z atolu Aldabra na Oceanie Indyjskim i szacuje się, że istnieje około 100 000 zwierząt tego gatunku. Jednak żółwie Seszeli są rzadsze i nikt nie jest pewien, jak Jonathan wylądował na wyspie St. Helena.

Zdjęcie zrobione około 1900 roku. Źródło obrazu: Odtwarzanie / BBC

Prawie dwa wieki historii

Według obliczeń opiekunów Jonathana ma on 182 lata. Pozwala nam to cofnąć się do XIX wieku i stwierdzić, że zwierzę urodziło się w 1832 r. Wiele lat wcześniej, w XVII wieku, statki podróżowały z setkami żółwi podczas długich podróży. Szacuje się, że w samym regionie Galapagos złowiono około 200 000 żółwi.

Na szczęście dla nas przodkowie Jonathana uniknęli tej sytuacji i zdołali utrwalić rzadkie gatunki. W tak zaawansowanym wieku żółw nie jest już w doskonałym zdrowiu, ale żyje dobrze ze swoimi opiekunami i innymi zwierzętami.

„Prawdopodobnie jest ślepy na zaćmę, nie wącha, ale dobrze słyszy” - mówi Joe Hollis, jedyny weterynarz na wyspie. Sally Kettle BBC, mając okazję poznać stuletnie zwierzę z bliska, mówi, że Jonathan lubi przytulanie szyi i chętnie robi postępy, gdy podaje się banany, kapustę i marchewkę.

Z powodu braku wzroku Jonathan miał trudność ze znalezieniem odpowiedniej roślinności, z której mógł się odżywiać. Od tego czasu weterynarz podawał zwierzęciu wiadro świeżych owoców i warzyw w każdą niedzielę rano.

Kiedy nadejdzie dzień

Źródło obrazu: Odtwarzanie / BBC

Oczywiście nikt nie ma nadziei, że Jonathan pójdzie, ale każdy, kto z nim mieszka, wie, że koniec jest nieunikniony. Z tego powodu lokalna społeczność napisała już nekrolog zwierzęcia i zdecydowała, że ​​jego kadłub zostanie zachowany i wystawiony na wyspie.

Ponadto mieszkańcy St. Helena planują zebrać fundusze na budowę naturalnej brązowej figury Jonathana, aby ozdobić wyspę.

Gigantyczne żółwie takie jak Jonathan są znane z tego, że żyją do 250 lat, więc są szanse, że ten miły gad spędzi z nami jeszcze kilka dekad. Będziemy w tłumie!